|

Przyjaciele
sł., muz. Ł. Majewski
(08.X.2003)
               
               
               
               
              
              
Posłuchajcie słów tych kilka o przyjaźni.
Konsekwencje pozostawiam w kwestii życia.
O normalnej , takiej z goła międzyludzkiej,
Co do tańca jest i trochę do wypicia.
Pora podać wiek człowieka co to śpiewa,
Gdyż porządek w tą piosenkę trzeba wnieść.
Dzisiaj mamy (...wrzesień dwa tysiące trzy...),
dolna data wrzesień siedemdziesiąt sześć
       Bo przyjaciół w życiu miałem wielu
       Jeden odszedł światopogląd złapał starczy
       Wielu mi przemknęło jak przez mgiełkę
       jeden został i wystarczy
Drugš zwrotkę podsumuję już na wstępie
(Tak jak życia pióro tego nie ogarnie)
Więc pozdrawiam tych co byli , także tego który jest
I z którymi nieraz skończę marnie
czasem powiem co mi leży na wątrobie
Bo z wątrobą wiem że lepiej będę żył
Do przyjaciół mam stosunek ewidentnie zbyt wylewny
Ważne żeby zawsze chociaż jeden był
       Bo przyjaciół w życiu miałem wielu
       Jeden odszedł światopogląd złapał starczy
       Wielu mi przemknęło jak przez mgiełkę
       jeden został i wystarczy
Już się temat życia lekko zaróżowił
Więc pociągnąć go spróbuje wersy dwa
Wśród przyjaciół - przytaczając - tezę niezbyt popularną
Że to w biedzie tych przyjaciół człowiek ma
I na koniec tak od siebie słówek kilka
Bo i mnie refleksja lekka w sercu drapie
Że najlepszy jest przyjaciel, który kiedy potrzebuję
Kość przyniesie w zębach a nie serce w łapie
       Bo przyjaciół w życiu miałem wielu
       Jeden odszedł światopogląd złapał starczy
       Wielu mi przemknęło jak przez mgiełkę
       jeden został i wystarczy...
|