|

Ballada gruntowna
sł., muz. Ł. Majewski
Usta pierzchną...
Miesza pamięć pocałunku smak na dworze
Usta pierzchną...
czy to za Nią? Czy dlatego, że na mrozie?
Jak od mrozu - maść pomoże.
Jeśli za Nią - to już gorzej.
...Nie ma takiej receptury,
Która łata w sercu dziury.
Grzęzną słowa...
Niewykrystalizowane do Niej myśli.
Grzęzną słowa...
Jak w przełyku zagubione pestki wiśni.
Świeże, jeszcze bez zacieków,
Plączą się po krwioobiegu.
Konsekwentnie ściągną na dno,
Gdy w zamknięty obieg wpadną.
Tracę zmysły...
Nie panuję nad bezwładu ciała zrywem.
Tracę zmysły...
Na wznak leżąc kontroluję perspektywę.
Dodatkowo w tej pozycji
Jestem pięknie romantyczny.
Mimo, że nie dzierżę w dłoni
Kwiatów, pióra ani broni.
Czas wstrzymuję …
Upijając się setkami destylatów
Czas wstrzymuję..
Kątem oka dotykając cyferblatu.
Czasem Twoje kroki słyszę,
Gdy w eskorcie białych myszek
Na dnie pustej szklanki tańczysz.
...I to musi mi wystarczyć
|